Dokładnie rok temu, 18 lipca 2023 roku, ośmieliłam się ogłosić światu, że oto jestem ja i mój Onirogen. ![]()
Od tego dnia moja książka zaczynała ożywać w Waszych głowach, zamieszkała w Waszych domach, wędrowała setki i tysiące kilometrów pocztą, no i mościła się w najróżniejszych zakamarkach Wągrowca, Polski i Europy. ![]()
Nawet nie wiecie, jak mi dobrze z tą myślą, że tylu z Was zechciało przeczytać moją opowieść, która jest ważna i stała się ważna dla wielu…
Odkąd Onirogen trafił do rąk Czytelników minął rok, ale powieść pisała się długie 8 lat. Opowiadam o tym czasami, kiedy pytacie mnie o początki pisania i historie z nim związane. A było ich wiele i niektóre, jak sami wiecie, były dość niezwykłe
Ale skoro dzisiaj o tym przeklętym czasie, to dlaczego nie wspomnieć i tej liczby. ![]()
Tak więc 8 lat pisania i 1 rok wspaniałych rozmów z Wami.
Bo Onirogen wzbudzał i wzbudza wiele emocji, którymi dzielicie się ze mną w najcudowniejszy sposób, pełen prawdziwych uczuć, wzruszeń i często też pięknych odkryć… ![]()
Dziękuję za wszystkie Wasze słowa. Za każdego smsa, za każdego mejla, za każdą wiadomość, za uśmiechy, za łzy i za przytulasy, które tak samo jak Marianka, kocham. ![]()
Zora
P.S. Piszę dalej i trzymajcie kciuki, bym tym razem uwinęła się szybciej. ![]()
